Witaj na łąkowym blogu

Właściwości antysmogowe łąk kwietnych

Od kilku lat łąki kwietne podbijają serca mieszkańców Polskich miast. Zastępowanie pospolitych trawników łąkami kwietnymi to nowy, wspaniały trend w zieleni miejskiej.

Słyszymy łąka kwietna, i na myśl od razu przychodzą setki kolorowych kwiatów, latające owady i atmosfera wiejskiej sielanki.

Jednak nowość zjawiska powoduje, że powstaje wiele błędnych interpretacji znaczenia terminu łąka kwietna, a co za tym idzie powstają niekorzystne dla owadów projekty miejskie, wykorzystywane są niewłaściwe rośliny, przede wszystkim jednoroczne najczęściej obcego pochodzenia zamiast rodzimych roślin wieloletnich. Martwi mnie także, że powstaje wiele mieszanek nasiennych np.: o chwytliwych nazwach, przypisuje się im konkretne właściwości korzystając z niewiedzy klientów, którzy nie wiedzą, że inny produkt o takich samych bądź lepszych właściwościach mogą kupić czasem 200 – 400 zł taniej… A wystarczy po prostu dobrać odpowiednią mieszankę gatunkową roślin do stanowiska i rodzaju gleby.

O właściwościach zatrzymywania zanieczyszczeń z powietrza przez drzewa, krzewy, trawy a także pnącza powstało już wiele opracowań naukowych. Wiele mówi się także o oczyszczaniu powietrza przez rośliny doniczkowe w naszych domach i biurach, one nie tylko oczyszczają powietrze wokół nas, ale także podnoszą poziom samopoczucia u ludzi i znacząco wpływają na efektywność pracy.

Wszystkie rośliny, bez wyjątku mają wielką moc w walce z niekorzystnymi czynnikami zmian klimatu! Pochłaniają dwutlenek węgla (CO2) podczas procesu fotosyntezy, obniżają temperaturę gleby, ograniczają wysychanie gleby, zapobiegają występowaniu tzw. miejskiej wyspy ciepła, i wreszcie zatrzymują na powierzchni swoich liści, pędów a także kwiatostanów pyły komunikacyjne tworzące smog.

Nasi Zieloni Przyjaciele działają i pomagają nam oczyszczać powietrze także na łące kwietnej! Czyż to nie wspaniałe? 😉

Koordynowałem badania dot. zatrzymywania zanieczyszczeń przez roślinność łąkową. Na dzień dzisiejszy z dostępnych mi informacji wynika, że rośliny na łąkach kwietnych założonych w przestrzeni miejskiej mogą na 1m2 zakumulować na swojej powierzchni ok 3g pyłów zawieszonych, co można porównać z wynikami uzyskanymi z próbek pobranych ze średniej wielkości drzewa, na którego liściach może zostać ok 4-6 g pyłów.

Jak dotąd nie znalazłem innych wyników poszerzających dotychczasową wiedzę w tym zakresie. Z niecierpliwością czekam na kolejne informacje dot. właściwości antysmogowych łąk kwietnych.

Moim zdaniem skuteczność wyłapywania pyłów komunikacyjnych tworzących smog przez łąki kwietne zależy przede wszystkim od dwóch czynników: miejsca w którym taka łąka zostanie założona oraz odpowiedniego doboru gatunków roślin. Spójrzmy, jeśli przy drodze, w parku miejskim czy w prywatnym ogrodzie będziemy mieli gleby przepuszczalne, szybko przesychające o niskim poziomie żyzności to dobierzemy gatunki roślin odpowiednich do tych warunków. A co jeśli wzdłuż arterii, w parkach i ogrodach mamy glebę ciężką, dłużej zachowującą wilgoć lub wręcz podmokłą a także żyźniejszą? Dobierzemy inne rośliny adekwatne to takich warunków glebowych.

Dajmy na to dwuletnia dziewanna pospolita o okazałych, szorstkich liściach, jak sobie poradzi na glebach wilgotnych? Co z koszeniem? Jeżeli dziewannę skosimy w niewłaściwym terminie nie będzie jej już na naszej łące w kolejnych latach. A jak podbiał pospolity o owłosionych liściach da sobie radę na glebach suchych?

Moim zdaniem tutaj pojawia się znakomita okazja dla uczonych aby zbadać właściwości poszczególnych gatunków roślin łąkowych, tak jak ma to już miejsce w przypadku drzew i krzewów.

Roślinność zielna, rosnąca na łące kwietnej nawet w okresach o obniżonej temperaturze powietrza, przy optymalnym natężeniu światła jest w stanie prowadzić proces fotosyntezy wykorzystując dwutlenek węgla (CO2) z powietrza. Oczywiście jest to proces powolny i śladowa ilość pochłanianego gazu, ale w okresie bezlistnym (drzewa, krzewy), może przyczynić się do minimalizowania ilość CO2 w powietrzu. Jeśli taka łąka zajmuję powierzchnię wielu hektarów możliwe, że efekt będzie znaczny.

Temat łąk kwietnych jest nowym polem doświadczalnym dla naukowców i studentów! Zdaję sobie jednak sprawę, że oczekiwanie na rezultaty badań może potrwać lata, ponieważ mamy zmienność pór roku, jest wiele zagadnień do odkrycia, wiele czynników decydujących o metodyce badań itd.

JAK TO DZIAŁA?

Łąka to życie, łąka to kolory i zapachy, ale łąka to przede wszystkim różnorodność!

To właśnie zmienna wysokość roślin, odmienny kształt kwiatostanów, różnorodna budowa pędów i struktur liści sprawia, że roślinność łąkowa skutecznie może pomóc w walce z zanieczyszczeniami powietrza.

Zanieczyszczone powietrze krąży wokół roślin, na których osadzają się pyły. Rośliny na łące niejako zachęcają by powietrze między nimi swobodnie krążyło. Ciekawe czy na skraju łąki pyłów osadza się więcej niż na jej środku?

Pewna ilość pyłów zmywalna jest przez deszcz, ale oczywistym jest, że część zanieczyszczeń zostaje na liściach trwale z nimi związana. To jest super cecha roślin! Tak, wszystkich roślin! 😉

Stopień akumulacji pyłów zależy jednak od wielu czynników, począwszy od stopnia pofałdowania liści bądź pędów, pokrycia woskiem, włoskami i w jakim nasileniu. Wszystkie te elementy sprawiają, że pyły mogą trwale związać się z roślinami na ich powierzchni. Plusem tej sytuacji jest to, że pył ten nie wróci ponownie do atmosfery.

Takie dane można uzyskać w laboratorium wypłukując liście np.: chloroformem. Substancja ta rozpuszcza zewnętrzne struktury roślin do których trwale przywiązały się cząstki zanieczyszczeń. Dzięki temu możemy zbadać (wagowo) ile pyłów takie rośliny trwale zatrzymały.

Dla porównania dodam, że widziałem kiedyś doświadczenie naukowe, które miało na celu sprawdzić ile zanieczyszczeń zatrzyma drzewo (w okresie pełnego ulistnienia) Ustawione w rzędzie wiaderka, od zewnętrznych części korony aż po pień, służyły jako pojemniki na deszczówkę. Sprawdzano w ten sposób ile zanieczyszczeń zmywanych jest z powierzchni liści przez deszcze. Woda w skrajnym wiaderku była brudna a wraz z zbliżaniem się do pnia drzewa, woda w wiaderkach była jaśniejsza. Co dowodzi, że liście na drzewach (także krzewach i pnączach) są świetną barierą zatrzymującą pyły unoszące się w powietrzu.

Wiemy na 100%, że roślinność na łące kwietnej ma właściwości antysmogowe. TO DZIAŁA!

Nie ma jednak jeszcze zbyt wielu danych naukowych aby móc jednoznacznie określić, które rośliny robią to najefektywniej, jakie są to ilości pyłów nagromadzonych, nie wiemy jak pyły akumulują się podczas wzrostu roślin po pierwszym letnim koszeniu, jest jeszcze wiele do odkrycia! To fascynujące! 😉

Regularnie koszony trawnik nie zatrzyma pyłów unoszących się w powietrzu. Powstanie ich więcej, bo dojdą spaliny z kosiarek.

Łąka kwietna jest pierwszą barierą ochronną a zaraz potem krzewy, pnącza i drzewa.

Największe zanieczyszczenia powietrza powstają na terenach zurbanizowanych, dlatego mieszanki dedykowane do miast i na tereny przydrożne znajdziesz TUTAJ.

Według mnie korzystając z roślin rodzimych i zwiększając różnorodność gatunków, przyczyniamy się skutecznie do poprawy powietrza wokół nas! Nie zapominajmy też np. o zamianie samochodu na rower 😉

Wszystkie rośliny są antysmogowe. Korzystajmy z nich mądrze 😉

 

Panie co pan opowiada, przecież u nas smog tylko zimą… serio tak myślisz?